Trybuna otwarta > Okiem studenta

Humor Foto Grafika

Get Adobe Flash player


Praktykuj studencie, praktykuj!

„A teraz rozdam wnioski i z tymi drukami udadzą się państwo na poszukiwanie instytucji do odbycia praktyk. Nawet wzorowy student, nie mając zaliczonych 300 godzin zostanie skreślony z listy! Po odbiór podań zgłaszam się za dwa tygodnie”. Coroczny koszmar każdego polskiego studenta, bez względu na kierunek, stopień i ośrodek kształcenia. Jakby mało zajęć było w ciągu roku, dlaczego trudzić się jeszcze na wakacjach?
 
Zbuntowani studenci nie rozumieją argumentu Ministerstwa Oświaty, że letnia przerwa na uczelni jest czasem idealnym dla zrealizowania praktyk. Przecież jest to obowiązek, który powinien być traktowany tak samo jak zwykły egzamin czy zaliczenie, a na to jest aż dziesięć miesięcy, czemu zatem zapracowanym i zmęczonym młodym ludziom odbiera się jedyny czas na odpoczynek i relaks? „ Zawsze starałam się odbębnić praktyki jeszcze w trakcie semestru letniego, ale nigdy nie udało mi się tego pogodzić z harmonogramem zajęć i zbliżającą się sesją, po prostu tych godzin jest stanowczo za dużo!” – mówi Magda, studentka ekonomii na Uniwersytecie Rzeszowskim. Średni wymiar praktyk waha się w granicach od 150 do 250 godzin, w gruncie rzeczy wychodzi na to, że jest to miesiąc solidnej pracy, oczywiście pracy bezpłatnej. Z jednej strony jak na początkującego prawnika czy nauczyciela sporo, z drugiej jednak o wiele za mało, by się czegokolwiek nauczyć.
Niby przymus, który ma dać efekty w przyszłości, zaowocować po studiach, rozwinąć umiejętności, a jednak rzadko kiedy zdarza się, aby faktycznie tak było. Wielokrotnie ścieżka pobieranej edukacji i charakter odbywanej praktyki zupełnie się nie pokrywają. „Nie wiem co mi da codzienne układanie dokumentów i robienie tabelek w Wordzie. Nie po to czwarty rok studiuję politologię, żeby robić komuś porządki” – mówi Piotrek z Krakowa. Pracodawcy najczęściej tłumaczą się, że pozbawiony doświadczenia i wprawy student nie może zakłócać funkcjonowania całej firmy. Lepiej niech postoi z boku i przyjrzy się jak to się robi, albo najlepiej niech siedzi cicho w kącie i „usprawnia” harówkę pracowników podstawiając im pod nos kawę i segregując nieukładane od roku papiery. Niestety praktykant nie ma prawa głosu – albo robisz co ci każą albo szukaj innego miejsca.
 
Rzeczywistość sprawia, że coraz częściej praktyki zamiast szansą na zdobycie nowego doświadczenia i sprawdzenia się w przyszłym zawodzie stają się udręką. Nie dziwi więc fakt, że studenci kombinują byleby tylko uzyskać nieszczęsny podpis na druczku i mieć święty spokój na kolejne dziesięć miesięcy. „Jestem na czwartym roku, już trzy razy uczelnia kazała mi odbywać praktyki, pierwszy raz oczywiście zestresowany poszedłem, ale robienie za chłopca na posyłki denerwowało mnie bardziej niż jak miałbym sam przeprowadzać rozprawę, od tego momentu zrezygnowałem, pod koniec września załatwiam pieczątkę i mam z głowy” – opowiada Kuba, student prawa i administracji.
 
Nasuwa się zatem smutny wniosek, że mimo dobrych chęci, zapału do pracy i pełnego zaangażowania, studencki entuzjazm zostaje stłamszony w zarodku. Bo po co się uczyć i starać jak i tak nic z tego nie wyjdzie?! Pracodawcy zaryzykujcie! Dajcie szansę studentom i sami zróbcie sobie kawę.
 
Anna Waliłko

 

Komentarze
Logowanie
Ogłoszenia uczelni
Imprezy

Zgłoś temat



Coś widziałeś, coś Cię interesuje, chcesz żebyśmy o tym napisali?

Napisz do nas
redakcja@studentcafe.pl

Rozkład jazdy

Jeżeli chcesz zamieścić tutaj swoją ofertę skontaktuj się z nami: redakcja@studentcafe.pl

http://www.kinozorza.pl
http://www.trip-trick.pl
http://www.ebusy.pl
http://www.wieczernik.rzeszow.pl
Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
Adres: ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2008