„Gdybym tylko wiedziała, że to taki badziewie...!”
Jest godzina 11:30, rozpoczyna się kolejny upalny wakacyjny dzień. Przywrócić do świata żywych może jedynie wciągający program. Zaspana Patrycja jeszcze na wpół przytomnie czołga się w kierunku ukrytego pod kołdrą pilota. Po żmudnych poszukiwaniach cel zdobyty, teraz pozostaje tylko wybrać właściwy kanał i oddać się błogiemu lenistwu.
Zapowiada się cudownie – seriale, muzyka, film, teleturniej, reality show i tak do wieczora. Spragniona rozrywki Patrycja rozpoczyna telewędrówkę – TVP1, TVN, TV7, TV4, TVP2… po 10 minutach rozczarowana dziewczyna rezygnuje z poszukiwań i wybiera Internet. W czym sieć okazała się lepsza? „Wolałabym się gapić w sufit niż oglądać ten chłam, przecież to jest zwykłe naciągactwo!”
Kolorowe jarmarki
Kremy przeciwzmarszczkowe ze ślimaków, wibrujące pasy na odchudzanie, niewidzialne biustonosze, magiczne poduszki, soko-opiekaczo-wirówki, plastry – pogromcy owłosienia, unikatowe monety, cudotwórcze materace, zaczarowane grzebienie… to tylko niewielka część oryginalnych artykułów każdego przeciętnego gospodarstwa domowego. Bo jak można by było funkcjonować bez „samosprzątającego” odkurzacza? A czym byłoby nasze życie, gdyby nie skonstruowano relaksacyjnych bamboszków i rozgrzewających ręczników? Przebierać w ofertach można śmiało, bez wątpienia każdy znajdzie coś dla siebie, a produktów nie zabraknie dla nikogo. Jedyny warunek – worek gotówki. Ceny są różnorodne, od 99,99 zł za sztukę do nawet grubo ponad tysiąca, zawsze oczywiście jest to kwota najniższa z możliwych a produkt jedyny w swoim rodzaju.
Kup i odmień swoje życie
Dobre rady, zachęty i troska o komfort klientów to podstawa. Tanie chwyty marketingowe, niby wydają się tu tak oczywiste, więc jak to możliwe, że nadal nabiera się na nie tak wiele osób? „Kiedyś poszłam zrobić kawę i zostawiłam włączony telewizor, do kuchni dobiegał dźwięk rozradowanego damskiego głosu, jakaś kobieta opisywała jak bardzo jest szczęśliwa po tym jak wyposażyła się w zestaw profesjonalnych naczyń kuchennych ze stali szlachetnej. Najpierw w duchu śmiałam się, że garnki zdziałały cuda, a po chwili sama zaczęłam w to wierzyć” – wspomina 43-letnia Małgorzata. Dlaczego telewizja miałaby kłamać? Skoro tyle osób publicznie przyznało, że reklamowane wyroby mają zbawienną moc, to z pewnością tak jest. Nie przekonasz się dopóki nie sprawdzisz na własnej skórze.
UWAGA, UWAGA, wersja limitowana!
Wysoka jakość oferowanych produktów, ogromnie niska jak na ową jakość cena, gratisy za szybkie złożenie zamówienia, możliwość gwarancji i jak tu się nie skusić zwłaszcza, że zegar tyka i czasu coraz mniej, bo kto pierwszy ten lepszy. Zastanawiający jest tylko fakt, dlaczego tak dobre artykuły nie są ogólnodostępne? Logicznie rzecz ujmując, przeciętny, zdrowo myślący człowiek po porządny robot kuchenny uda się do sklepu ze sprzętem AGD, zapalony sportowiec rowerek treningowy zakupi w profesjonalnym salonie, a wierny fan Sapkowskiego jego najnowszą książkę bez problemu znajdzie w najbliższym Empiku. „ Oni powtarzają w kółko i na różne sposoby same zalety reklamowanego produktu, nie sposób myśleć racjonalnie jak setny raz słyszę, że wreszcie zrzucę zbędne kilogramy i zmieszczę się w aż dwa rozmiary mniejszą sukienkę. W końcu otumaniona kupiłam ten masażer. Gdybym tylko wiedziała, że to takie badziewie” – mówi Paulina.
Mądry Polak po szkodzie
Ładne, kolorowe i skuteczne…na ekranie. Po otwarciu pudełka wyczekiwane cudeńko, okazuje się być zwykłym bublem. Niemogący pociąć marchewki Multimikser, ciężarki do ćwiczeń identyczne jak te o połowę tańsze na Allegro, plastikowe foremki do ciasteczek za jedyne 199,99 zł czy genialny wibrujący przyrząd do ścierania kurzów, okazujący się być zwykłym półmetrowym kijem wyposażonym w garstkę sztucznych piór, oto i cała atrakcja! „Pracuje ze mną kobieta, która niezłą kasę wydała na zupełnie absurdalny zakup – lampę przeciw wirusom, pewna, że od tego momentu nikt w jej rodzinie nawet nie kichnie, niestety tydzień później poszła na chorobowe” – mówi ze śmiechem 25-letni Grzesiek.
Wydać pieniądze nie problem, ale dokonać dobrego zakupu znacznie trudniej. Zastanów się zatem dwa razy niczym wykręcisz numer i wyrzucisz w błoto całe oszczędności. A jeśli nie masz silnej woli, nie włączaj telewizji między 10.30 a 12.00.
Anna Waliłko